Dlaczego założyłem fundację

Dlaczego Założyłem Fundację?

Przez wiele lat byłem wolontariuszem. Najpierw w GORĄCYM PATROLU (organizowanym przez Duszpasterstwo Akademickie w Lublinie), gdzie w godzinach wieczornych przygotowaliśmy posiłki, a następnie przed dworcem kolejowym przekazywaliśmy je bezdomnym. Prowadziliśmy z nimi partnerskie rozmowy i pomagaliśmy rozwiązywać ich bieżące problemy załatwiając: lekarstwa, odzież, wyrobienie dowodu, czasami nawet pracę. Były tam starsze osoby, które porzuciły rodzinę, ale byli też tacy porzuceni przez najbliższych.

Obecnie jestem od czterech lat wolontariuszem w Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie, gdzie przebywają w większości staruszkowie o największym stopniu inwalidztwa. Między nimi jest wielu porzuconych przez własne nikczemne dzieci i wnuki, które przed opuszczeniem często ograbiły staruszków z mieszkania i wartości materialnych wykorzystując ich bezgraniczną miłość – ODDAŁEŚ WSZYSTKO JESTEŚ NIEPOTRZEBNY. Będąc również wolontariuszem w Domu Rodzinnym, w którym siostry zakonne opiekują się porzuconymi dziećmi stwierdzam, że te dzieci mają chociaż namiastkę domu przyjaznego. NAJTRUDNIEJ JEDNAK, MAJĄ PORZUCENI STARUSZKOWIE. Dlatego Fundacja najwięcej czasu przeznacza dla NICH.

W pierwszej kolejności próbujemy pojednać porzuconych z rodziną (wielokrotnie to się udało), a w drugiej kolejności spełniać ich marzenia nawet małe, a czasami udaje się spełnić duże – BO CZŁOWIEK BEZ MARZEŃ TRACI SENS ŻYCIA. Dlatego za swoje oszczędności wydałem książkę DWA SKRZYDŁA ANIOŁA, w której oprócz opisu własnego życia przedstawiam wiele propozycji tj: jak prawidłowo wychowywać dzieci i wnuki, jak zostać szczęśliwym emerytem, jak pomagać innym, jak zostać wolontariuszem lub kiedy trzeba żyć na ,,biało” i jak być szczęśliwym.


KAŻDY MOŻE STAĆ SIĘ WŁAŚCICIELEM KSIĄŻKI WPŁACAJĄC DAROWIZNĘ NA FUNDACJĘ. ZOSTAŃ NASZYM PRZYJACIELEM I PRZEZ TO PRZYJACIELEM LUDZI POKRZYWDZONYCH.

GROMADŹCIE DOBRE UCZYNKI, BO PRZYJDZIE CZAS, ŻE Z RADOŚCIĄ POŁOŻYCIE JE NA SZALI I NIECH ONE PRZEWAŻĄ ZŁE UCZYNKI.

Moim marzeniem jest, żeby ludzie żyli zgodnie z maksymą:

WSZYSCY RAZEM I KAŻDY Z OSOBNA POWINNI WIELKODUSZNIE
I NIESTRUDZENIE UDZIELAĆ SOBIE NAWZAJEM PRZEBACZENIA, JAKIEGO DOMAGAJĄ SIĘ ZNIEWAGI, NIESPRAWIEDLIWOŚCI I ZANIEDBANIA. SUGERUJE TO WZAJEMNA ŻYCZLIWOŚĆ. WYMAGA TEGO MIŁOŚĆ DO CHRYSTUSA.

Po spełnieniu pewnych warunków i TY możesz zostać właścicielem pięknego ŚWIADECTWA SZLACHETNOŚCI.